zaburzenia seksualne 23 Sty 2012

Artykuły

Komentarze: Brak komentarzy

Śledząc współczesną literaturę oraz różnego rodzaju artykuły prasowe znaleźć możemy wiele na temat seksu i seksualności. Wiele też napisano na temat życia seksualnego i jego zaburzeń. Niewielu jednak z nas zdaje sobie sprawę, że zaburzenia seksualne istnieją od początku rozwoju cywilizacji. Leczono je różnymi metodami, na przykład ziołolecznictwem, fizykoterapią, magią, sugestią, za pomocą hipnozy, analizy snów, metodami opartymi na religii.

Badania jednak wykazały, że większość tych metod była zupełnie nieskuteczna lub skuteczna w marginalnym stopniu. Przełomem w rozwiązywaniu problemów seksualnych stały się środki farmakologiczne przyjmowane doustnie, takie jak Viagra i Uprima. Ich działanie zmieniło też sposób rozumienia zaburzeń seksualnych przez profesjonalistów i opinię publiczną, a tym samym formy terapii farmakologicznej wpłynęły na rozwój psychoterapii seksualnej stawiając jej nie lada wyzwanie. W konsekwencji stosowania farmakologicznych metod leczenia problemów seksualnych możemy zauważyć zarówno skutki pozytywne jak i negatywne.

Pozytywną reakcją środowiska i wszystkich, którzy zainteresowani są problemem zaburzeń jest przede wszystkim wzrost zainteresowania męską i kobiecą seksualnością oraz przeprowadzenie w wielu krajach badań epidemiologicznych w celu określenia rozpowszechnienia zaburzeń seksualnych w populacji. W Polsce takie badanie przeprowadzano w 1992 pod nazwą „Raport seksualności Polaków”. Powtórzono je w 2002 i w 2005 r. Z raportu wynika, że zaburzenia erekcji występują u co dziesiątego mężczyzny, brak orgazmu u 8% kobiet, a trudności z jego osiąganiem u 17%, bolesność w trakcie współżycia u 16%, osłabienie lub zanik potrzeb seksualnych i zainteresowania życiem seksualnym u 30% kobiet, zbyt wczesny wytrysk u co trzeciego mężczyzny.

Negatywną stroną wprowadzenia doustnych środków farmakologicznych jest tzw. „medycyna seksualna”, oferująca leki i inne środki mające usunąć zaburzenia sprawności seksualnej zarówno u mężczyzn jak i kobiet. Upowszechnienie takiego rozumienia seksualności sprowadziło ją do poziomu jedynie fizjologicznego, powodując przeświadczenie, że pigułka może rozwiązać wszystkie ludzkie problemy na tym polu. Jednocześnie zapomniano, o złożonych problemach interpersonalnych, których żaden medykament zmienić nie może.

Środowisko psychoterapeutyczne jest zaniepokojone podkreślaniem znaczenia sprawności seksualnej jako reakcji fizjologicznej zapominając o bliskości i przyjemności. Psychoterapeuci natomiast zwracają uwagę, że często terapia seksualna jest ostatnią szansą przed rozpadem związku. Warto przytoczyć w tym miejscu definicję seksualności. Jest ona konsekwencją związku między dwojgiem ludzi, gdzie partner wywiera wpływ i jednocześnie podlega wpływowi drugiej osoby. Jak wynika z badań (Goldman, Feldman) zaburzenia seksualne występują równie często u kobiet, jak i mężczyzn oraz negatywnie wpływają na relacje interpersonalne i na jakość życia. W związku z tym faktem rośnie zapotrzebowanie nie tylko na pomoc medyczną, ale również na kontakt z profesjonalistami w zakresie zdrowia seksualnego i terapii zaburzeń seksualnych.

Autor: Alina Hlawacz (30-09-2009)

(na podstawie: L. Starowicz Z: Raport seksualności Polaków, Warszawa 2005; ”Terapia zaburzeń seksualnych”, pod red. S.Leiblum, R.Rosen, GWP, Gdańsk 2005.)

Dodaj komentarz